Ogłoszenia I

Hej, tak wiem obiecałam ale ciiii. Narazie próbuję ogarnąć swojego wattpada jak i WordPressta. Trochę to jeszcze zajmię. Jednak narazie prośba do was. Czy możecie mi podlinkować, starsze blogi niekoniecznie tylko o Seiyi i Usagi, nie koniecznie nadal gdzie ktoś coś ktoś pisze. Jedynym wymogiem jest to by były tam ukończone jakieś ff lub miniaturki. Z góry dziękuję

Reklamy

Poświęcenie – (3)

Tak wiem i już jestem. Proszę o dużo komentarzy!

***

Czerwonowłosa usiadła ciężko na miękkim fotelu. Spojrzała na swój lekko zaokrąglony brzuszek, ciąża ją wykańczała, ale była szczęśliwa. Lud Kimnoku radował się na wieść o drugiej ciąży swojej władczyni, jej mąż szalał z niepokoju i radości. Martwiła się jednak o pierworodną córkę, Hikari stała się kłótliwa, awanturowała się, ale jednocześnie zamknęła się w sobie. Wraz mężem podjęła decyzje by polecieć na ziemię, mają nadzieję że jej bratanicę, szwagierka oraz bracia pomogą Hikari. Wszystko było gotowe i ustalone, teraz wystarczyło tylko jej o tym powiedzieć.

***

Odgłos tłuczonego szkła rozniósł się po pałacu.  Gdy dowiedziała się o planach matki i ojca wpadała w złość, kilkoma zaklęciami i zniszczyła wiele szklanych waz. Nie chciała tego, jednak nie potrafiła zapanować nad magią. Po chwili zaniepokojona królowa weszła do pokoju córki. Widok, który tam zastała przeraził ją. Hikari klęczała pośrodku komnaty, czerwona wiązka energii otoczyła jej postać. Patrzyła niewidzącym wzrokiem na matkę. Kobieta ominęła szkło, przyklękła przy córce i przytuliła ją. Trzynastolatka poczuła niezwykłe ciepło, wypełniającą jej serce.  Kayaku poczuła ciężar na swoich ramionach. Ułożyła głowę swoje córki na kolanach, położyła dłoń na jej czole. Była rozpalona.

***

Ocknęła się. Światło słoneczne oślepiło ją, wiec zamknęła szybko oczy. Dopiero po chwili poczuła, że, ktoś ściska jej dłoń. Była to delikatna, miękka i ciepła dłoń. Otworzyła oczy. Osoba, która ją trzymała była to jej matka, miała czerwona oczy, a na policzka rysowały się ślady łez. Nie pamiętała, co się stało oprócz tego, że nie mogła zapanować nastoję mocą.

-Mamo? – Spytała cicho.

– Hi, kochanie jak się czujesz? –Królowa wyglądała na zmartwioną, przypomniała sobie.

Pzełkneła ślinę. Matka odkryła jej tajemnicę.

– Czemu mi nic nie powiedziałaś? Czemu to ukrywałaś? Nie panujesz nad swoją mocą, a to jest bardzo niebezbieczne – dziewczyna poczuła się osaczona, winna- Hi, odezwij się!

– Co ci miałam powiedzieć? Że królewska córka nie panuje nad magia?  Przyszła królowa?! Więc po ci ja szczególnie teraz, gdy jesteś znowu w ciąży -krzyczała siadając.

Po jej policzkach spłynęły łzy. Królowa usiadła na łóżku. Próbowała objąć córkę jednak ta się wyrwała.

-Przepraszam- szepnęła królowa –Musisz mi uwierzyć, ja też długo nie mogłam kontrolować magii, patrzyłam jak moi bracia, panowali na swoimi mocami, byłam zazdrosna. Kiedy Taiki dowiedział się o tym, że nic im nie powiedziałam. Wściekł się, nie odzywał się do mnie przez cały miesiąc. A Seiya i Yaten próbowali nas pogodzić, a jednocześnie uczyli mnie.  Jednak to dopiero gwiazda tworzenia mi pomogła.

Zrozumiała, jej matka miała ataki sam problem jak była mała.

– Jesteś moja córką, jak mogłabym cię nie kochać? Nie pamiętasz jak spędzałyśmy czas razem. Lubiłaś to, jednak w twoje dwunaste urodziny coś się stało. Odtąd nie chciałaś nic robić wspólnie. Proszę powiedz mi co się wtedy wydarzyło na Ziemi  -.

– Serenity podczas wakacji kiedy byliśmy na ziemi odkryła mój sekret. Śmiała się. Pokłóciłyśmy się-.

– Może to porą by się pogodzić? Nie sądzisz że ona i Chibi mogłyby ci pomóc? -.

-Masz rację, mamo-.

Poświęcenie – (2)

Miłego czytania!!!

***

Mamo? Jesteś tu?- zapukała drzwi, a po chwili uchyliła je. Weszła do Komnaty, rozejrzała nikogo nie było oprócz…

–  Aaa, tato wystraszyłeś mnie- ofuknęła bruneta.

– Od tego jestem króliczku, od straszenia ciebie, chibi króliczka, królicy – zaczął  wymieniać, ale zatrzymał się – no i do wkurzania Tenoh.

– Tatoo nie denerwuj ciotki Ruki. Gdzie mama? – spytała po chwili.

– Rozmawia z Taikim o stanie Minako. Yaten się o nią martwi. Siódmy miesiąc, jeszcze trochę i będzie tatą jak ja – roześmiał się- kiedy usłyszałem że mama jest znów w ciąży zemdlałem, dwa miesiące wcześniej od ciebie urodziła się Hikari.

– Tak dawno już nie widziałam, ani cioci Kakyu-.

– ani Mamoru- san -.

Zamknęła oczy i przypomniała sobie wcześniejsze wcielenie. Mamoru miał być jej ojcem. Otrząsnęła się ze wspomnień i otworzyła oczy. Kiwnęła głową na zgodę…

-Idę poszukać mamy –szepnęła i odeszła.

 

***

Nie lubiła odpisywać na listy. Bycie głową państwa nie jest łatwe, a całej ziemi? Szczególną uwagę złotowłosej przekuła biała koperta z narysowanym malinowym motylem. Wzięła w dłonie korespodencje, przeczytała adres. Przecież ten list był z Kimnoku! Niepewnie otworzyła pełna obaw. Zaczęła czytać staranne pismo:

Usagi!

Przepraszam że nikt z nas się nie odezwał, ale kilka tygodni temu dowiedziałam się że Hikari będzie mieć rodzeństwo! Endymion bardzo się cieszy! Poddani już wiedzą. Tylko bardzo martwię o Hikari. Odkąd wie zamknęła się w sobie, awanturuję i kłóci ze wszystkimi. Dlatego więc piszę do Ciebie, chcemy przybyć znów na ziemię. Mam nadzieję że się zgodzisz. Może obecną Chibi i Serenity pozytywnie na nią wpłynie.

                                                                                  Princess Kayaku.

Wstała szybko z wygodnego krzesła i zasunęła go. Musiała znaleźć męża i córki. Zaczęła biec do Sali koronacyjnej. Jej niezbyt długa suknia szeleściła cicho. Nie zaważyła osoby wychodzącej z komnaty i uderzyła z impetem w wojowniczkę. Upadła, tłukąc sobie cztery litery, jęknęła i zamknęła oczy. Po chwili otworzyła. I spojrzała na  kobietę z którą się zderzyła, piaskowłosa rozmasowywała sobie zbolałe żebra.

Podniosła się z zimnej posadzki i nadal z dłonią zaciśniętą na kartce.

– Przepraszam Ruka!-  jej policzki przybrały kolor buraczka.

– Dokąd tak pędzisz kociaku?- poruszyła brwiami.

Podała jej kartkę. Uran przeczytała i zrobiła zdziwioną i niespokojną minę.

– Dziwne – szepnęła – Mam wrażenie że Chi i Sere również się dziwnie zachowują.

– Wiem, ale nie chcą powiedzieć o  co chodzi- królowa opuściła głowę zmartwiona.

–  Nie martw się. Kociaku tak w ogólnie wasza wysokość cię szukał- zachichotała.

– Haruka znów dogadałaś Seiyi? –  zmarszczyła groźnie czoło.

– Nie skądże- wojowniczka wyszczerzyła zęby.

– Harukaaaaa!- blondwłosa pogroziła jej palcem.

-No co?- wojowniczka wzruszała ramionami.

***

 

Poświęcenie – prolog (1)

Zapraszam!!!

Poświęcenie – prolog (1)

– Niee- oddychała ciężko. Usiadła i rozejrzała się. Do kryształowej komnaty wpadało blade światło księżyca. Starła łzy, wstała i podeszła do okna. Tarcza ziemskiego satelity była tak spokojna ,a jego delikatna poświata przypominała jej matkę. Wtedy usłyszała drzwi, odwróciła się.

– Sere? Czemu nie śpisz?- spytała wiśniwowłosa.

-Chibi –chibi, obudziłam cię? – spytała dziewczynka.

– Nie obudziłaś ,słyszałam krzyki i przybiegłam. Mam nadzieję że… – nie mogła dokończyć, drzwi otworzyły się ponownie. Stanął w nich wysoki mężczyzna, jego czarne włosy związane zwykle rzemykiem, teraz były lekko rozczochrane.

– Króliczki? Co wy robicie?-.

– Chibiusa ma koszmary od kilku miesięcy- bąknęła starsza dziewczyna.

– Czy to prawda?-.

-Tak, tato- odpowiedziała szeptem, a jej oczy znów wypełniły łzy.

– Chi-chan kicaj spać, ok?-.

-Tak – księżniczka po cichu opuściła pokój

Król usiadł na łóżku.

-Połóż się króliczku- poklepał poduszkę – jutro pójdziemy do królicy.

– Dziękuję tato- ułożyła się wygodnie.

– Search for you love- zaczął śpiewać znaną mu piosenkę. „ Są tak podobne do ciebie ” – pomyślał.